Czy Unia Europejska rozpadnie się ?Wsparcie kanału na dalszy rozwój https://tipanddonation.com/basza-officialFacebook fanpage https://tinyurl.com/y9wj5gexIns
Tak prezentuje się lista utworów z miejscami ich zarejestrowania: Talking To Myself: Niepewne. Prawdopodobnie Sopron 6.27 lub Londyn 7.3. Burn It Down: Londyn 7.4 Battle Symphony: Birmingham 7.6 New
Bobby99z. 5 6,581 1 0. 1920x1080 - Music - Linkin Park. BlackReaper. 3 9,822 2 0. 1920x1080 - Music - Linkin Park. AlphaSystem. 6 37,383 1 0. Enhance your desktop with stunning HD Linkin Park wallpapers, celebrating the iconic fusion of music and technology.
Wake (Linkin Park song) Wastelands (song) We Made It. What I've Done. When They Come for Me. White Noise (Linkin Park song) Wisdom, Justice, and Love. With You (Linkin Park song) Wretches and Kings.
. Wiadomości Kraj 5 lat temu Onet24: sprzeciw wobec działań PiS Wiadomości Kraj 5 lat temu Chester Bennington nie żyje. Wokalista zespołu Linkin Park popełnił samobójstwo Chester Bennington nie żyje. Jak podał serwis TMZ, wokalista popularnego zespołu Linkin Park popełnił samobójstwo. Informację potwierdził menedżer grupy. Amerykański muzyk miał 41 lat. Wiadomości Śląsk 7 lat temu Rekordowe nagłośnienie i wyjątkowy ekran na koncercie Linkin Park Pięć ton sprzętu nagłośnieniowego oraz specyficzna ściana ledowa składająca się z kilku elementów. Wszystko po to, by koncert Linkin Park w Rybniku na długo zapadł w pamięci jego uczestników. Amerykańska formacja już 25 sierpnia zagra na rybnickim Stadionie Miejskim. Wiadomości Wrocław 8 lat temu Odliczają już godziny do koncertu Linkin Park To może być muzyczne wydarzenie roku we Wrocławiu. Już w czwartek na Stadionie Miejskim zagra amerykańska kapela Linkin Park. Organizatory spodziewają się 30 tysięcy fanów. Wiadomości Wrocław 8 lat temu Popularne Ruszyła sprzedaż biletów na koncert Linkin Park Ruszyła sprzedaż biletów na koncert amerykańskiej grupy muzycznej Linkin Park, który 5 czerwca odbędzie się na stadionie we Wrocławiu. Wejściówki dostępne są na stronie Za najdroższe – w strefie VIP – trzeba zapłacić ponad 600 złotych. Wiadomości 8 lat temu Popularne Koncert Linkin Park w Polsce. Zespół wystąpi we Wrocławiu. Bilety od 10 lutego Linkin Park w Polsce! Koncert odbędzie się 5 czerca 2014 we Wrocławiu. Linkin Park wystąpi na Stadionie Wrocław. Bilety na koncert trafią do sprzedaży 10 lutego. Ceny wejściówek nie są jeszcze znane. Wiadomości Warszawa 10 lat temu Orange Warsaw Festival 2012 - relacja z pierwszego dnia: z piskiem przepon Jeśli ktoś się obawiał, że Euro 2012 storpeduje frekwencję jednego z najważniejszych stołecznych festiwali, pewnie się miło rozczarował - boiskowe potyczki Holandii i Danii oraz Niemiec i Portugalii tym razem musiały uznać wyższość muzyki, przynajmniej w oczach i uszach 25 tysięcy warszawiaków. Wiadomości Warszawa 10 lat temu Orange Warsaw Festival 2012 - fotorelacja z pierwszego dnia Orange Warsaw Festival 2012 wystartował w sobotę w Warszawie. Na wypełnionym po brzegi stadionie Pepsi Arena wystąpili eklektyczni muzycy Fisz Emade, legendarny skład hiphopowy skład De La Soul, powracający po latach zespół Garbage oraz jedna z najpopularniejszych formacji rockowych ostatniej dekady, Linkin Park. Onet jest patronem imprezy. Zobacz zdjęcia z pierwszego dnia Orange Warsaw Festival 2012! Linkin Park na Orange Warsaw Festival (fot. Darek Kawka/Onet) Wiadomości Warszawa 10 lat temu Znamy największą gwiazdę Orange Warsaw Festival Użytkownicy Onet Muzyka wybrali największą gwiazdę Orange Warsaw Festival. Spośród prawie 10 tysięcy głosów 51% wskazań uzyskała formacja Linkin Park. Na drugim miejscu znalazła się grupa The Prodigy (28% głosów), a na trzecim Lauryn Hill (7%). Orange Warsaw Festival zagra 9 i 10 czerwca na stadionie warszawskiej Legii. Onet jest patronem medialnym imprezy. Wiadomości Warszawa 10 lat temu Orange Warsaw Festival: Linkin Park gwiazdą pierwszego dnia imprezy Orange Warsaw Festival 2012 - poznaliśmy pierwszą gwiazdę festiwalu, który odbędzie 9 i 10 czerwca. Na warszawskiej Pepsi Arenie (stadion Legii Warszawa) usłyszymy grupę Linkin Park, która sprzedała dotąd ponad 50 milionów albumów na całym świecie i otrzymała dwie nagrody Grammy. Kolejni nowi wykonawcy Orange Warsaw Festival już wkrótce.
Co ostatnie wydarzenia wokół wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej mówią o kondycji Unii Europejskiej oraz o pozycji Polski w UE? Jak może kształtować się przyszłość wspólnoty europejskiej w najbliższej przyszłości? Rozmawiamy na ten temat z Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim. Co wybory przewodniczącego Rady Europejskiej mówią o pozycji Polski w UE? Jedni twierdzą, że wynik 27:1 na korzyść Donalda Tuska to kompromitacja i porażka dla naszego kraju, inni mówią, że jest to sukces, bo pokazaliśmy, że nie ulegamy unijnemu dyktatowi. Jaka jest prawda? Przemysław Żurawski vel Grajewski: Myślę, że nasza pozycja się nie zmieniła, tylko została uwidoczniona. Nie chodzi przecież o to, aby mieć jakieś fałszywe wyobrażenie o naszej pozycji, gdy tym czasem nie Polska nie miałaby wpływu na to, kto będzie jej kandydatem. Mamy wynik 27:1, ale przecież o wiele gorszy byłby wynik 27:0, bo wskazywałby on, że Polska milczy w sprawie swojego kandydata na szefa Rady Europejskiej, a decyzję w tej sprawie powierza innym podmiotom. To byłby sygnał, że Polska ma tak słabą pozycję, że nie jest w stanie nic zrobić. Rozwiązanie, jakie przyjął nasz rząd w tej kwestii, było więc jedynym możliwym? Moim zdaniem nie było innego wyjścia. Żadne szanujące się państwo nie może pozwolić na to, aby ktokolwiek inny, niż rząd tego państwa określał, kto jest jego kandydatem na ważne unijne stanowisko. Jest to co prawda niepisana zasada, niezawarta w traktatach, ale dotąd w UE była przestrzegana. Czy fakt pominięcia tej zasady nie jest niepokojącym sygnałem? Myślę, że jest to sytuacja niekorzystna dla samej Unii, bo żadne z państw nie życzy sobie wytworzenia tego typu obyczaju politycznego. Co decydowało o takim, a nie innym przebiegu tych wyborów? Ważny był tu kalendarz wyborczy w wiodących mocarstwach unijnych i zbliżające się wybory w Niemczech. Ewentualne odsunięcie Tuska od stanowiska w Radzie Europejskiej otwierałoby możliwość gry europejskich ugrupowań socjalistycznych o tę funkcję, a to z kolei byłoby niekorzystne dla Angeli Merkel w kontekście jej rywalizacji wyborczej z Martinem Schulzem, którego ugrupowanie idzie w górę w sondażach. Inne rozwiązanie byłoby Merkel nie na rękę, a pozostałe państwa Unii nie były zainteresowane debatą wokół stanowiska szefa RE, które w istocie nie ma wielkiej wagi. Pozostałym państwom UE nie opłacało się więc zbyt usilnie przeciwstawiać się Niemcom? Koszty ewentualnego starcia z Niemcami uznano w innych krajach za zbyt wysokie. Poza tym warto tu wziąć pod uwagę zdarzenie, które miało miejsce niedługo przed wyborami przewodniczącego Rady Europejskiej, mianowicie Komisja Europejska wycofała swój sprzeciw wobec finansowania ze środków publicznych węgierskiej elektrowni jądrowej. Możemy domniemywać, że była to „opłata” za zmianę stanowiska Węgier. Jakie skutki te wydarzenia mogą przynieść dla naszego kraju i jego pozycji w Unii Europejskiej? Trzeba jeszcze raz podkreślić, że alternatywą dla tego, co się stało, była zupełna kapitulacja i pokazanie, że Polska w ogóle nie interesuje się tym, kto jest jej kandydatem. Myślę też, że całą tę sytuację należy odpersonalizować. Wyobraźmy sobie bowiem, że we Francji w najbliższych wyborach zwycięża Marine Le Pen, w wyniku nowego europejskiego rozdania ustalony zostaje podział na europejskich socjalistów i tzw. radykałów, a jako kandydat z Polski na jakieś ważne stanowisko zostaje wskazany Janusz Korwin-Mikke. Wtedy można by spytać różnych państw, również obecnej polskiej opozycji, jak by im się taki pomysł podobał. Tworzenie podobnego rodzaju precedensów jest niebezpieczne, bo podważa suwerenność państw narodowych, a tym samym mandat demokratyczny. Czy zamieszanie wokół wyboru szefa RE może doprowadzić do zmian w przepisach unijnych dotyczących zasad tego rodzaju wyborów? Wydawałoby się, że sprawa jest zamknięta, jednak będzie ona mieć swój dalszy ciąg. Pewnym elementem dalszej gry i rezultatem całej tej sytuacji jest złożenie publicznej deklaracji, że wobec braku przejrzystości procedur dotyczących wyboru szefa Rady Europejskiej Unia będzie musiała to doprecyzować. Będziemy oczekiwali przyjęcia jakiś konkretnych reguł i byłbym zdziwiony, gdyby państwa członkowskie zgodziły się na zasadę, według której mogliby występować kandydaci niepopierani przez rząd ich kraju. Polskie tezy co do wad tych procedur powinny więc zostać potwierdzone. Czy jest coś jeszcze, co przemawia za słusznością strategii obranej przez polski rząd w sprawie reelekcji Donalda Tuska? Chciałbym też zwrócić uwagę na kolejną, fundamentalną sprawę. Warto pamiętać, że parę tygodni przed głosowaniem w sprawie Tuska wysłał on do szefów rządów i przywódców unijnych list, w którym w jednym szeregu przedstawiał Rosję, Chiny, ISIS i USA jako zagrożenia dla Unii Europejskiej. Tworzy to paradoks, bo Polska nie może jednocześnie popierać takiego stanowiska i zarazem budować NATO razem ze Stanami Zjednoczonymi, wzmacniać wschodniej flanki NATO i prosić o przysłanie wojsk amerykańskich do Polski. Jak można popierać człowieka, który deklaruje, że Stany Zjednoczone są niczym Rosja i Państwo Islamskie? Takie deklaracje muszą być dezawuowane, a tym samym nie wystarczy tylko powiedzieć, że nam się nie podobają, a potem i tak zagłosować na osobę wygłaszającą takie tezy. Ewentualne poparcie Tuska mogłoby więc mieć niekorzystny wydźwięk? Bez sprzeciwu Polski reelekcja Tuska funkcjonowałaby jako coś, co Polsce ofiarowano i z czego powinna się cieszyć, a w związku z tym idąc tym tokiem rozumowania, powinna wykazywać gotowość do ustępstw w innych wymiarach, bo przecież dostała przewodniczącego RE. Ta sytuacja nie zaistnieje, a bilansując straty i zyski minionych wyborów, trzeba brać pod uwagę to, co mogłoby się wydarzyć, gdyby polski rząd przyjął odmienne stanowisko. Podobne konsekwencje alternatywnego podejścia zostały uchylone, a moim zdaniem ich uchylenie stanowi zysk. Mówił Pan o potrzebie zreformowania przepisów i procedur unijnych. Ten sam problem podejmował Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla portalu Mówił tam również o potrzebie budowy Unii opartej na państwach narodowych i szanującej ich suwerenność. Czy realizacja tej idei jest możliwa? Myślę, że Unia Europejska albo pójdzie w kierunku zwiększenia znaczenia państw narodowych, albo się rozpadnie. Nie jest to kwestia przywiązania do jakiejś ideologii, tylko bardzo pragmatyczna kwestia wydolności całego systemu, na którym Unia się opiera. Ta wydolność zależy od uzyskiwania zdolności do zużywania zasobów wytwarzanych przez społeczeństwa. To musi się dokonywać z demokratycznym mandatem tych, którzy te zasoby zużywają. Innymi słowy Unia nie może przyjmować na siebie kolejnych zadań i ogłaszać kolejnych ambicji, których realizacja w państwach demokratycznych wymagałaby zignorowania woli wyborców. Czy można to wyjaśnić na jakimś przykładzie? Takim przykładem może być stabilizowanie finansów strefy euro. Nie zależy de facto ono od decyzji Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, a nawet Rady Unii Europejskiej, ale od decyzji wyborców niemieckich. Dlaczego? Bo to Niemcy są filarem finansowym całego tego systemu, a przedłużenie mandatu do rządzenia w Niemczech dla kanclerz Merkel, czy kogokolwiek innego nie zależy od żadnych wyborów europejskich, tylko od wyborów niemieckich. Podobnie np. obrona granic Unii nie zależy w istocie od samej UE, ale od decyzji państw położonych w określonych granicach. Unia powinna więc pamiętać, że jej fundamentem są państwa narodowe i ich obywatele? Trzeba pamiętać, że to nie jeden procent PKB, który jest w dyspozycji Unii, rozstrzyga o jej wydolności, ale zasoby państw narodowych. Te zasoby mogą być zużywane na realne cele strategiczne, ale tylko za zgodą elektoratów. A rzeczywiste wybory polityczne występują jedynie na poziomie narodowym. Przecież nawet wybory do Parlamentu Europejskiego odbywają się na tym poziomie i dopiero potem politycy łączą się w określone frakcje w PE. Żeby Unia mogła działać i osiągać cele, cele te muszą być akceptowane przez wyborców, a ci wyborcy muszą mieć realną zdolność do udzielenia rzeczywistego mandatu politycznego. Jakie drogi stoją więc dziś przed Unią? Unia Europejska może dalej próbować się integrować ponad narodami, co jest jednak złym rozwiązaniem. Z takim procesem mamy do czynienia od 2005 roku, kiedy to w referendach we Francji i Holandii odrzucono traktat konstytucyjny UE, a potem po drobnych kosmetycznych zmianach przeforsowano go już bez konsultacji społecznych i referendum. To da się robić, można podobnie działać np. w odniesieniu do Greków, teatralizując ich wybory parlamentarne. Jak to mówił jeden z niemieckich ministrów, niezależnie od wyniku wyborów Grecja ma wykonywać program naprawczy finansów ustalony w Brukseli. Wobec mniejszych państw takie postępowanie może działać przez jakiś czas, ale to nie może być permanentne. Pójście drogą większego szacunku dla suwerenności państw wydaje się więc nieuniknione? Możemy w tym miejscu odwołać się do historii i powstania Stanów Zjednoczonych. Jakie były ich początki? Powstały dlatego, że amerykańscy koloniści byli opodatkowywani na mocy decyzji ciał, w których nie byli reprezentowani, czyli parlamentu w Londynie, do którego nie wybierali swoich przedstawicieli. To wskazuje, że wyjęcie spod władzy parlamentów narodowych decyzji odnośnie do podatków, czy jakiegokolwiek innego zasobu wytwarzanego przez obywateli nie jest dobre. Ta droga na końcu prowadzi do buntu. Takie bunty mogą mieć miejsce w Europie? Rozważając ten problem, trzeba wskazać zaistniały już przypadek Brexitu. Przez wielu komentatorów został on skwitowany jako bunt populistyczny. Ale jeżeli w najstarszej europejskiej demokracji dochodzi do czegoś takiego, musi to mieć jakąś przyczynę. Takie płytkie analizy problemów, które doprowadziły do Brexitu są groźne w kontekście rozwiązywania podobnych kryzysów w przyszłości. Unia Europejska powinna położyć nacisk na poszanowanie suwerenności państw członkowskich, bo dalsze przekazywanie kolejnych obszarów decyzyjnych do centralnych instytucji UE nie wybieranych przez elektoraty państw członkowskich wiedzie do rewolucji. Gdy nie można zmienić rzeczywistości za pomocą kartki wyborczej, zaczyna się ją zmieniać na ulicy. Podsumowując, dla Unii istnieją tylko dwie drogi – albo poszanowanie suwerenności narodów, albo śmierć? Jeżeli nic się nie zmieni, będzie to podłoże do prowokowania kolejnych buntów, kolejnych „brexitów”, aż po rozpad Unii Europejskiej. Oczywiście istnieje scenariusz, według którego stworzy się dyrektoriat, który zaprowadzi polityczną i gospodarczą potęgę i przez pewien czas będzie panował, ale jak powiedział amerykański prezydent Lincoln: „Można oszukiwać niektórych ludzi przez pewien czas, ale nie można oszukiwać wszystkich przez cały czas”. Takiej polityki jak obecnie Unia nie może prowadzić w nieskończoność, bo zakończy się to katastrofą, a na tym przecież nam nie zależy. A co by się stało, gdyby katastrofa jednak nastała, a Unia się rozpadła? Alternatywą dla Unii jest system zbliżony do Kongresu Wiedeńskiego. Zresztą plany Unii wielu prędkości, o których słyszymy, to de facto plany grożące wytworzeniem jakiegoś rdzenia decyzyjnego, pewnego rodzaju koncertu mocarstw starej Unii skoncentrowanej pod hasłami „antytrumpizmu” ze Stanami Zjednoczonymi, a tym samym dogadującej się z Rosją ponad głowami Europy Środkowej. To byłaby realizacja scenariusza putinowskiego – rdzeń, który pouczałby nasz region, aby siedział cicho, byłby skonfliktowany z USA i otwarty na współpracę z Rosją. Ten czarny scenariusz niestety nie jest wykluczony. Źródło:
21:24 Co sie stało z Linkin Park?Czy naprawdę musieli "spopowieć"? Właśnie (niejako z przymusu) słucham "One More Light" i zastanawiam się co dzieje się z tą grupą. Nie wiem, może to ja po prostu robię się stary, ale coraz mniej podoba mi się kierunek muzyczny w którym zmierza LP. Nadal najwięcej słucham ich z okresu "złotej ery", czyli Hybrid Theory i Meteory. 21:25 odpowiedz2 odpowiedzi DanuelX82 Kopalny Meh jak dla mnie to zawsze był pop. 21:30 Przekonują wszystkich, że próbują czegoś "nowego"... Tiaaa - już Kornowi i Skrillexowi na "The Path Of Totality" wyszło lepiej to "próbowanie nowych rzeczy". 21:31 Ta nowa płyta jest zewsząd krytykowana jeśli chodzi o środowiska rockowe. Nawet takie miękkie czasopismo jak "Teraz Rock" dało tej płycie 1/5. Nie ma co ukrywać - w dawnych czasach Linkin Park potrafili stworzyć nośne rockowe hity, określane też jako new metalowe, zdarzyło im się również stworzyć coś mniej mainstreamowego. Swój wkład do muzyki rockowej wnieśli, a tegorocznym albumem zdaje się postanowili nieco zarobić na dzieciakach. Sam nie wiem. Nie zamierzam tego słuchać. Raczej podaję opinie innych. 21:40😊 W każdym razie może Linkin Park jeszcze wróci do korzeni albo pójdzie w innym kierunku i zainspirują się np. kolegami zza miedzy Decrepit Birth, który niedawno wydali nowego singla: 21:49😃 Przecież to banalnie proste. Poszli na łatwiznę w zarabianiu pieniędzy, bo doskonale wiedzieli że taka muzyka się dziś sprzedaje najlepiej. Sam osobiście uwielbiam artystów, którzy szukają nowych dróg rozwoju, przeplatają gatunki, ogólnie rzec ujmując bawią się muzyką. Jednak takie rzeczy trzeba robić z głową, a nie tworzyć płytę kompletnie odbiegającą od całej reszty i wciskać kit ludziom, że to próba czegoś nowego. Ciekawi mnie tylko co robią muzycy na scenie podczas koncertów, gdy grają nowe piosenki. Mają jakieś układy choreograficzne, czy coś? :V post wyedytowany przez vinni 2017-06-30 21:49:49 21:59 odpowiedz1 odpowiedź Dark Crow119 Old Mans Child Skończyli się na Kill'em All, Nie czekaj- na Meteorii 22:01 ale nowa plyta calvina harrisa jest calkiem spoko 22:16 odpowiedz1 odpowiedź Sir klesk229 ...ślady jak sanek płoza Jakos od 2000 do 2005 byl to jeden z moich ulubionych zespolow #shame :D ale w tamtych czasach mieli tylko dwa studyjne albumy + Reanimation (dzisiaj jedyna ich plyta do ktorej czasami wroce) + ta z JayZ ale nie pamietam tytulu. Pamietam, ze jeszcze Minutes to Midnight bylem zainteresowany... ale tylko do pierwszego singla i fascynacja przeszla jak z pomoca magicznej rozdzki. Ciekawe czy System of a Down cos nowego wypusci tak jak zapowiadali... bo juz od roku temat uciety. Ich plyte jeszcze z ciekawosci bym sprawdzil szczegolnie bo koncercie w Krakowie. :) post wyedytowany przez Sir klesk 2017-06-30 22:18:16 13:38😊 odpowiedz1 odpowiedź Paudyn221 Kwisatz Haderach Nic się nie stało, z nich się po prostu wyrasta.
Premier Włoch Mario Monti – jeden z głównych graczy na unijnej szachownicy – ogłosił, że przyszłość widzi czarno: w najnowszym wydaniu tygodnika „Der Spiegel” Monti ostrzega, że Unii Europejskiej grozi rozpad. Monti widzi „sygnały psychologicznego rozkładu Europy” i przestrzega, że jeśli euro stanie się czynnikiem destabilizującym, zagrożone będą „fundamenty projektu europejskiego”. Czas i miejsce publikacji sugerują, że adresatem tych słów jest „La Merkel” i jej „merkelizacja” (nowy czasownik, pojawił się we Włoszech) strategii antykryzysowej – w końcu w ostatnich tygodniach Monti sam ustawił się w roli głównego, obok prezydenta Francji, europejskiego adwersarza niemieckiej pani kanclerz. Ale jeśli Monti chciał, by jego słowa zabrzmiały jak uderzenie pięścią w stół, to spóźnił się o wiele miesięcy. Oznaki psychologicznego rozkładu wspólnoty widać w Europie od dawna. Dziś należałoby już mówić o sygnałach rozkładu politycznego. Albo, ostrożniej, o sygnałach, że drogi europejskich polityków coraz bardziej się rozchodzą, a ludzie, w których rękach leży przyszłość Unii, mają coraz...
czy linkin park się rozpadnie